haft Podróże Regiony Śląsk wystawy

Niesiemy Wici na Śląsk. Śląskie hafty w przestrzeni Nikiszowca

Lato, czas podróży. Niesiemy WICI aż na Śląsk. Przyciągnęły nas dwa niesamowite wydarzenia – festiwal kobiet Endorfiny oraz Industriada, czyli śląskie święto Szlaku Zabytków Techniki i festiwal dziedzictwa przemysłowego. Z tej okazji odwiedziłyśmy katowicki Nikiszowiec, do którego chcemy Was w tym poście zabrać.

Nikiszowiec z lotu ptaka to sieć ulic i budynków w regularnych odległościach, rozplanowanych tak, aby zapewnić jego mieszkańcom wszystko, czego potrzebują na codzień. Osiedle to zostało zaprojektowane i zbudowane na początku XX wieku z myślą o górnikach kopalni „Giesche”. „Nikisz” to spolszczona nazwa położonego nieopodal szybu kopalnianego „Nikisch”.

Nikiszowiec ma charakter. Familokom z czerwonej cegły niepowtarzalnego uroku dodają wykusze, ozdobne portale drzwi i duże zielone podwórza. Centrum osiedla to Plac Wyzwolenia, przy którym znajduje się Oddział Muzeum Historii Katowic – Dział Etnologii Miasta. Odwiedziłyśmy Muzeum 9 czerwca, czyli w dniu Industriady, w ramach której dzielnica tętniła życiem, występami na  żywo, warsztatami i pysznym jedzeniem. Motywem przewodnim tegorocznej Industriady był świat kobiet Nikiszowca.

Historie kobiet zagościły w przestrzeni osiedla. Instalacja Kobiecy Magiel przypomina o sile miejscowych kobiet i ich roli w utrzymaniu rodziny i społeczności. Urzekła nas siła, wyrazistość, jak i lekkość tej wystawy.

Nasze kroki skierowałyśmy dalej do Muzeum, w którym wystawy opowiadają o codzienności Nikiszowca z perspektywy kobiet. Na pierwszym planie wystawa o cierpliwości – śląski haft. „Jeżeli na stole jadalnym nie stoją kwiaty i nie leży haftowana serweta, to nakrycie nie jest zupełne” czytamy na pożółkłych stronach poradnika dla kobiet pokazywanego na wystawie. Wystawa obfituje w makatki, czyli niewielkie tkaniny dekoracyjne wieszane na ścianach lub rozkładane na meblach z przysłowiami, czy zabawnymi powiedzeniami. W makatkach podziwiamy nie tylko kunszt hafciarski, ale przede wszystkim humor i mądrość życiową Ślązaczek.

Wystawa pokazuje, jak zwyczajny codzienny przedmiot ozdobniony haftem nabiera zupełnie nowej jakości. Naszą uwagę zwrócił haftowany pojemnik na parasole – ozdoba sama w sobie. Ręcznie haftowane poduszki, fartuchy i obrusy zapraszają do śląskiego domu.

Na drugim piętrze Muzeum znajduje się wystawa maszyn do maglowania prania. Z serii czarno-białych fotografii wypełniających salę dowiadujemy się, że magiel był miejscem tętniącym życiem i centrum towarzyskiego życia kobiet. Niektóre z nich poznajemy bliżej – słynną pływaczkę czy etnografkę, dzięki której świat dowiedział się o tym, jak się kiedyś tutaj żyło. W Muzeum można także zobaczyć prace malarzy Grupy Janowskiej. Grupa ta powstała 1946 r. i skupia uzdolnionych plastyków amatorów z Janowa Śląskiego.

Nikiszowiec urzekł nas spokojem i festiwalową atmosferą. Naszą podróż zakończyłyśmy na leżakach rozstawionych na głównym placu Nikiszowca, gdzie przez całe popołudnie unosił się zapach świeżych drożdżówek z malinami.

Powiązane