Blog

Miała strój bogaty, malowany w różne światy – wystawa i konferencja

Grodzisko Sopot

17 kwietnia miałyśmy przyjemność wziąć udział w konferencji wieńczącej wystawę „Miała strój bogaty, malowany w różne światy” (tytuł zaczerpnięty z wiersza Bolesława Leśmiana) w Grodzisku w Sopocie, które jest oddziałem Muzeum Archeologicznego w Gdańsku. Sama wystawa była perełką dla wszystkich, których interesuje wczesnośredniowieczna odzież i ozdoby. Składała się z prezentacji obiektów muzealnych, replik, a także tablic ze świetnymi, klimatycznymi fotografiami i opisami, które w przystępny sposób opowiadały historię stroju w regionie południowego Bałtyku. W X-XII wieku w tym obszarze przenikały się trzy tradycje: skandynawska, słowiańska i bałtyjska.

Nie tylko Birka!

Wystawa była szczególnie ciekawa dla rekonstruktorek średniowiecza, ponieważ pokazywała znaleziska inne niż te szeroko znane z gruntownie opracowanych stanowisk archeologicznych, takich jak Birka w Szwecji i Hedeby w północnych Niemczech. Moglismy zobaczyć biżuterię i skarby znalezione na terenie pólnocnej Polski, Danii, w tym na wyspie Bornholm oraz północnych Niemiec, gdzie niegdyś mieszkały plemiona Słowian połabskich. Jedna z prezentacji pokazała także ozdoby plemion bałtyjskich (w tym Prusów), zamieszkujących niegdyś dzisiejsze tereny Pomorza, Warmii, Obwodu Kaliningradzkiego, Litwy i części Łotwy. Na każdym z tych obszarów można znaleźć charakterystyczne motywy zdobnicze, ale równie dobrze można spojrzeć na nie jako świat o wielu cechach wspólnych, w którym moda i dobra ciągle się przenikały.

Konferencja

Konferencja wieńcząca wystawę „Miała strój bogaty, malowany w różne światy” zgromadziła ekspertów z różnych dziedzin, których współpraca pozwala zrozumieć najdawniejsze metody złotnictwa, barwierstwa, czy odlewnictwa. Nie zabrakło także prezentacji, które pokazały różne sposoby patrzenia na rolę ozdób w życiu ludzi oraz znaczenia, jakie przypisywano odzieży i ozdobom. Obok chemicznych analiz barwników roślinnych, mogłyśmy posłuchać o i zobaczyć rekonstrukcje strojów pruskich (bałtyjskich) i dowiedzieć się co nieco o tym, jak informacje o strojach kryją się także w języku. Połechtałyśmy wewnętrznego nerda, rozmawiając o datowaniu najwcześniejszych dzianin na drutach z terenów bałtyjskich, i tu informacja dla wtajemniczonych, okazuje się, że są takie sprzed XV wieku i Prusowie śmigali sweterki na drutach 200 lat wcześniej 😉 Konferencję zakończyło ognisko w Grodzisku. Wystawie towarzyszy pięknie wydana publikacja, którą polecamy, jeśli nie mieliście okazji zobaczyć wystawy. Pomysłodawczynią i kuratorką wystawy jest gdańska archeolożka Karolina Czonstke-Świątkowska.

Tkactwo tabliczkowe dla początkujących – książka

Przedstawiamy pierwszą drukowaną publikację Stowarzyszenia WICI – „Tkactwo tabliczkowe dla początkujących”, autorstwa Emilii Pawłusz. Ta niewielka objętościowo książka to wszystko, czego potrzebujesz, żeby spróbować tkać i wykonać swój pierwszy pasek na tabliczkach.

O książce

Tkactwo tabliczkowe to ręczne tkanie ozdobnych pasów, tzw. krajek, za pomocą krosienek tabliczkowych. Ta sięgająca starożytności technika fascynuje bogactwem możliwości, pomimo bardzo prostych narzędzi.

Dzięki Tkactwu tabliczkowemu dla początkujących nie tylko poznasz technikę, lecz także doświadczysz jej piękna. Dowiesz się, jak działają krosienka tabliczkowe, nauczysz nawlekać nici na tabliczki i czytać wzory. Publikacja zawiera także tutorial, jak krok po kroku wykonać pasek.

W środku znajduje się 10 podstawowych wzorów przygotowanych specjalnie z myślą o osobach początkujących. To wzory odpowiednie dla osób, które dopiero zaczynają, ale jednocześnie pokazujące różne układy nici i mechanizmy charakterystyczne dla tkactwa tabliczkowego. Nawet niewielkie zmiany w ustawieniu czy ilości obrotów tabliczek potrafią całkowicie zmienić wygląd krajki. Często to właśnie ta właściwość tkania na tabliczkach fascynuje najbardziej.

Dla kogo

Publikacja powstała z myślą o osobach początkujących. Nie wymaga wiedzy archeologicznej, historycznej ani tkackiej. Jest skierowana do tych, którzy od dawna patrzą na tkane pasy i zastanawiają się: „czy ja też mogłabym się tego nauczyć?”, ale nigdy wcześniej nie mieli nic wspólnego z tkactwem.

To także propozycja dla osób, które po prostu chcą spróbować czegoś nowego – twórczego, spokojnego i angażującego ręce oraz uwagę. Nie potrzebujesz profesjonalnego warsztatu ani drogich narzędzi. Tabliczki możesz wykonać samodzielnie w domu, nawet z kartonu, a sama książka została przygotowana tak, aby nie przytłaczać nadmiarem teorii na początku drogi.

Tkanie krajek może stać się ciekawym sposobem na relaks i twórczą zabawę, podczas której krok po kroku tworzysz unikatowe i piękne rzeczy własnymi rękami. Uczy cierpliwości, uważności i pozwala odpocząć od codziennego pośpiechu. Wiele osób właśnie w rytmie obracania tabliczek i pracy z nićmi odnajduje spokój oraz satysfakcję płynącą z tworzenia.

Przy okazji zaczniesz też lepiej rozumieć, jak powstają tkaniny. Mechanizmy pracy nici, osnowy i wątku, są podobne w różnych rodzajach tkactwa. Nawet proste krajki pozwalają inaczej spojrzeć na materiały, których używamy na co dzień i bardziej docenić proces ich tworzenia.

Spis treści

Do czytelnika
Wprowadzenie
Materiały i narzędzia
Pierwszy pasek – tutorial
Jak przygotować osnowę
Jak nawinąć osnowę na tabliczki
Jak ustawić tabliczki
Numerowanie tabliczek
Jak obracać tabliczki
Projektowanie brzegów
Jak poradzić sobie ze skręconymi nićmi osnowy
Zaczynamy tkać
Jak czytać wzory (na przykładzie wzoru nr 1)
Wzory 2–10
Jak zakończyć pasek

Miękka okładka, 42 strony, wyd. 2022.

Książka została wydana także w językach angielskim, niemieckim, hiszpańskim i norweskim. Wszystkie wersje językowe są dostępne w postaci książki papierowej i elektronicznej.

Gdzie kupić „Tkactwo tabliczkowe dla początkujących”

Książkę można nabyć bezpośrednio od Autorki lub na platformie Amazon.pl. Istnieje możliwość zakupu wersji elektronicznej. W przypadku chęci dystrybucji prosimy o kontakt na adres: emilia@lostthread.eu.

O autorce

Dr Emilia Pawłusz – antropolożka, tkaczka, popularyzatorka dziedzictwa kultury. Współzałożycielka sklepu z ręcznie tkanymi i dzianymi tekstyliami WICIstore oraz Stowarzyszenia WICI promującego historyczne rękodzieło. W latach 2020-2021 otrzymała stypendium MKiDN na realizację indywidualnego projektu „Tkactwo tabliczkowe wczoraj i dziś„, w ramach którego stworzyła multimedialne materiały edukacyjne popularyzujące tkanie na tabliczkach oraz zabytki tego rzemiosła zlokalizowane w polskich muzeach archeologicznych. Autorka kursu online „Zgubiony wątek. Tkanie krajek na tabliczkach dla początkujących”, poświęconego nauce tkactwa tabliczkowego od podstaw. Specjalizuje się w historycznych technikach włókienniczych, ze szczególnym uwzględnieniem tkactwa tabliczkowego i tradycyjnych pasów tkanych.

Galeria prac autorki – Instagram: @_lostthread_, strona internetowa: lostthread.eu

Marzanna barwierska – jak farbować?

Madder root dyeing bath

Rośliny to skarbnica barwników. Farbowanie nimi wcale nie musi być trudne. Przygotowaliśmy dla Was krótki film o jednej z najbardziej znanych roślin barwierskich – marzannie barwierskiej (rubia tinctorum), której używano już ponad 1000 lat temu. Farbowanych roślinami tkanin i wełen używa się w odtwórstwie historycznym. W naszym Stowarzyszeniu farbujemy tkaniny na potrzeby rekonstrukcji kultury materialnej okresu wikińskiego. Najczęściej wybieramy brązy, rudości i czerwienie, do których pozyskania idealna jest marzanna barwierska.

Barwienie najlepiej wykonywać na zewnątrz, na żywym ogniu i z dostępem do strumienia, jednak z powodzeniem można je przeprowadzić także w miejskich, domowych warunkach. Zobaczcie jak można pozyskać odcienie czerwieni we własnej kuchni!

Marzanna barwierska daje niesamowite rezultaty także w połączeniu z różnymi zaprawami, takimi jak ałun. Jeśli ciekawią Cię efekty użycia ałunu w kąpieli z marzanną barwierską, zajrzyj do tego posta. Jeśli interesuje Cię temat barwienia naturalnego, zapoznaj się z także z tym postem, w którym opowiadamy o farbowaniu kurkumą i łupinami cebuli.

Wikińska torba z Hedeby

torba z hedeby

„Torba z Haithabu” (lub „torba z Hedeby”) to jedna z nazw w świecie rekonstrukcji historycznej wczesnego średniowiecza, do których odnosi się torba wykonana z tkaniny lub skórzanego woreczka przymocowanego do dwóch drewnianych uchwytów. Nazwa wywodzi się od osady handlowej w Szlezwiku-Holsztynie znanej jako Haithabu (po niemiecku) lub Hedeby (po duńsku/szwedzku). Haithabu było drugim co do wielkości nordyckim ośrodkiem handlowym w epoce Wikingów, jest także najstarszym miastem w Danii. Obecnie miasto jest częścią Niemiec. Na terenach dawnej osoby znajduje się obecnie muzeum i skansen – Wikinger Museum Haithabu.

Wracając do torby – drewniane uchwyty zostały znalezione podczas wykopalisk w Hedeby, a także w innych ośrodkach miejskich okresu wikińskiego, np. w Birce. Uchwyty wykorzystane w rekonstrukcji na filmie są wzorowane na obiektach pokazanych na wystawie w Wikinger Museum Haithabu, dlatego trzymamy się nazwy „torba z Hedeby”. Do drewnianych bigli przymocowana jest ręcznie szyta torba z 100%, nieco sfilcowanej wełny. Sfilcowanie pozwala uniknąć strzępienia się materiału i konieczności podwijania brzegów. Torba ozdobiona jest krajką wykonaną na bardku z roślinnie farbowanej wełny.

Obejrzyj film, żeby zobaczyć jak krok po kroku powstawała torba z Hedeby!

Żywa ziemia – kilka słów o permakulturze

W sierpniu 2021, w gospodarstwie agroturystycznym Żywa Ziemia, w pomorskiej miejscowości Zakrzewo, miało miejsce szkolenie „Powrót do podstaw” („Reconnecting to the Basics) zorganizowane przez stowarzyszenie Wici. Tematyka szkolenia obejmowała zagadnienia z zakresu antropozofii wg Rudolpha Steiner’a, komunikacji bez przemocy wg Marshall’a Rosenberga oraz permakultury, na której chciałabym się skupić.

Gospodarstwo Żywa Ziemia, tworzone i wciąż zmieniane jest od 1999 roku, kiedy to zostało zakupione przez obecnych właścicieli. W 2014 powstał pomysł o stworzeniu zacisznego miejsca dla znajomych i przyjezdnych, opartego na zasadach permakultury.

Czym jest permakultura?

To czym jest permakultura można określić najprościej jako zrównoważone projektowanie i gospodarowanie przestrzeni ze zrozumieniem naturalnych procesów samoregulacji i homeostazy, jakie zachodzą w ekosystemach nie zmienionych przez człowieka. Permakultura, prowadzona by zapewnić zdrowe zasoby żywności dla człowieka, wzoruje się więc maksymalnie na zależnościach ekologicznych występujących w nieprzekształconym środowisku, wykorzystując je do zrównoważonego rolnictwa. Dzięki temu ziemia odwdzięcza się dorodnymi i zdrowymi plonami, a inne organizmy zamieszkujące wraz z człowiekiem to samo siedlisko nie są umniejszane, lecz również znajdują zdrowy dom. Walka z tak zwanymi „szkodnikami” opiera się tutaj na wykorzystaniu występujących w naturze oddziaływań allelopatycznych pomiędzy różnymi organizmami.

Idea permakultury zamknięta jest w trzech naczelnych zasadach: troski o ziemię i jej mieszkańców, troski o ludzi, by zapewnić im niezbędne dobra do życia oraz dzielenia się nadmiarem lub też przeciwnie – ograniczeniem potrzeb (np. nie ma sensu sadzić dużego poletka dyń skoro wiemy, że nie będziemy sami w stanie ich wykorzystać ani nikogo nimi obdarować i tym samym plony mogłyby się zepsuć).

Podobnie jak w ekosystemie leśnym, który posiada warstwy: koron wysokich drzew, warstw pionowych w postaci pnączy, niskich drzew, krzewów roślin zielnych, powierzchni gleby, warstwy korzeniowej, tak i w gospodarstwie permakulturowym świadomie tworzymy warstwy, które po czasie stają się stabilną symbiozą poszczególnych elementów roślin, grzybów, owadów i zwierząt, opartą na bogactwie i różnorodności związków pomiędzy nimi. Takie podejście daje w rezultacie bezpośrednie korzyści jakimi są zmniejszenie nakładu pracy przy uprawie oraz zwiększenie samych płodów rolnych. Każda z poszczególnych warstw może produkować pożywienie oraz inne materiały, w związku z tym nawet z niewielkiej przestrzeni możemy mieć wiele pożytku, w odróżnieniu od tego jak wygląda to w monokulturach rolnych, a nawet sadach, prowadzonych zwykle w „jednym poziomie”. Stabilizacja takiego ekosystemu sprawia, że nie wymaga on użycia dodatkowych środków chemicznych w postaci nawozów, czy oprysków.

Zwierzęta i permakultura

Do gospodarstwach permakulturowych często wprowadza się zwierzęta. W początkowym etapie przygotowywania przestrzeni ogrodu, mogą przydać się kury oraz świnie, które zamknięte na określony czas na niewielkiej powierzchni uporają się z niechcianymi chwastami, pasożytami i larwami owadów, przekopią ziemię i wzbogacą ją odchodami. Przesuwając taką zagrodę na kolejną część terenu, mamy naturalny sposób na przygotowanie ziemi do kolejnych etapów prac. Zwierzęta kopytne, jak kozy pomogą oczyścić teren z chwastów, trzymanie zaś kaczek uchroni nas przed inwazją ślimaków. Istnieją również bardziej skomplikowane systemy wykorzystujące zwierzęta. Ciekawym przykładem jest połączenie kurnika i szklarni pod pomidory, tak że jest ona ogrzewana ciepłem wydzielanym przez zwierzęta.

Uprawa roślin

W uprawie roślin zielnych, sprawdzają się tzw. podwyższone grządki, które polegają na zastosowaniu podłużnych, wyniesionych ponad poziom gruntu kopców, na których sadzi się rośliny. W środku kopca układa się drewno, które w trakcie rozkładu będzie gromadziło wodę na czas suszy, jak również będzie zaopatrywać rośliny w składniki odżywcze i użyźniać glebę. Na powierzchni stosuje się dodatkowo ziemię kompostową. Grządki zbudowane w ten sposób chronią korzenie przed udeptywaniem, zalaniem i chwastami, w związku z czym rośliny mogą się lepiej rozwijać i dawać większe plony.

Permakultura stara się nie wytwarzać zbędnych odpadów, nie marnować resztek, a więc w pełni wykorzystywać energię powstałą w gospodarstwie. W praktyce oznacza to wykorzystywanie pozostałości po przetworzeniu żywności jako pokarm dla zwierząt lub składnik przeznaczony na pryzmę kompostową, a np. drewno pozostałe karczowaniu (np. na etapie przygotowania terenu) na opał lub jako materiał do ściółkowania. Permakultura wpisuje się w promowaną przez Unię Europejską ideę gospodarki o obiegu zamkniętym, zwaną też gospodarką cyrkularną.

Po spędzeniu czasu w gospodarstwie permakulturowym Żywa Ziemia, muszę wspomnieć że w tak zdrowym i naturalnym miejscu możemy dowiedzieć się nie tylko o tym jak z szacunkiem traktować przestrzeń wokół nas, ale i szacunku do siebie, potrzeb swojego ciała i ducha.

Kasia, uczestniczka treningu „Reconnecting to the basics

Biznes i rzemiosło w Polsce – raport z badań

Jak przedstawia się sytuacja przedsiębiorców w sektorze rzemiosł w Polsce?

Stowarzyszenie WICI jest częścią konsorcjum StartCraft, w ramach którego 7 europejskich organizacji bada potrzeby edukacyjne przedsiębiorców sektora rzemiosł w celu przygotowania innowacyjnych narzędzi online służących rozwojowi kompetencji związanych z zarządzaniem i przedsiębiorczością. W pierwszej części projektu partnerzy zebrali dane na temat sytuacji szkolnictwa zawodowego w każdym z krajów i skontaktowali się z przedsiębiorcami, aby poznać ich doświadczenia.

Jako metody zbierania danych wykorzystano ankietę, grupy fokusowe i wywiady pogłębione. Nasze Stowarzyszenie było odpowiedzialne za dystrybucję ankiety wśród nauczycieli i trenerów kształcenia zawodowego (VET) oraz ustawicznego kształcenia i szkolenia zawodowego (CVET). W drugiej fazie przeprowadziliśmy wywiady z polskimi przedsiębiorcami z sektora rzemiosła i sztuki w formie dwóch wywiadów grupowych (FGI) oraz dziesięciu indywidualnych wywiadów pogłębionych (IDI). Zakres wywiadów był szeroki, obejmował motywacje do zostania przedsiębiorcą-rzemieślnikiem, edukację, a także wyzwania, przed którymi stają przedsiębiorcy prowadząc biznes w Polsce. Celem obu rodzajów wywiadów było rozpoznanie, czego przedsiębiorcy potrzebują, aby poprawić swoje umiejętności w zakresie zarządzania i przedsiębiorczości oraz jakimi metodami lubią się uczyć.

Podsumowanie wywiadów

Poważnym ograniczeniem dla przedsiębiorców jest brak środków finansowych na inwestycje na początku, jak i w trakcie prowadzenia działalności. Przedsiębiorcy wskazywali, że wysoki koszt obowiązkowych opłat ZUS oraz inne koszty stałe wynikające z systemu podatkowego w Polsce negatywnie wpływają na cenę produktu i opłacalość produkcji rzemieślniczej. Co więcej, uczestników przytłacza dokumentacja, formalności i skomplikowany system podatkowy w Polsce. Podają przykłady innych przedsiębiorców, którzy zrezygnowali z działalności gospodarczej z powodu tych czynników. Poczucie zniechęcenia i bezradności pojawiło się niemal w każdym wywiadzie, kiedy został poruszony temat podatków, opłat i formalności. Przedsiębiorcy mają silną potrzebę i potencjał tworzenia nowych produktów, chcą uczyć się nowych umiejętności, a także dzielić się swoimi doświadczeniami, jednak robią to w małym stopniu ze względu na to, ile czasu poświęcają na formalności. Wszyscy przedsiębiorcy powiedzieli, że woleliby skupić się na projektowaniu produktów i rzemiośle niż na obowiązkach administracyjnych. Ich ambicją nie jest prowadzenie biznesu jako takiego, ale wyrażanie swojej kreatywności poprzez rzemiosło i sztukę. Firma jest tylko narzędziem, aby móc realizować swoje pasje i sprzedawać swoje wytwory legalnie. Zarobki rzemieślników nie pozwalają im inwestować w rozwój, ograniczając tym samym ich ogromny potencjał. Widoczny jest także żal, jaki wyrazili w stosunku do polskiego systemu edukacji. Wszyscy badani wskazywali na ogromną, systemową lukę w nauczaniu przedsiębiorczości w Polsce. Większość uczestników badania nie otrzymała żadnej edukacji zawodowej. Zdecydowana większość uczy się metodą prób i błędów, na podstawie doświadczeń własnych i innych przedsiębiorstw lub bierze udział w krótkich, praktycznych kursach, które są postrzegane jako bardziej przydatne niż studia wyższe. Wszyscy przedsiębiorcy zgłaszali potrzeby dokształcania się. Potrzeby edukacyjne są różnorodne, dotyczą umiejętności z zakresu zarządzania, prawa i rachunkowości, komunikacji, marketingu i sprzedaży, a także well-being i umiejętności miękkich. Najbardziej preferowaną formą uczenia się był mentoring, uczenie się w grupie z osobami o podobnym profilu oraz kursy w wolnym tempie.

Wyniki ankiety oraz bardziej szczegółowe podsumowanie i omówienie wywiadów znajdują się w RAPORCIE (kliknij w link, aby otworzyć go w nowej zakładce).

3z6 B
« z 13 »

Pobierz prezentację PDF.

Zobacz stronę projektu.

Publikacja odzwierciedla jedynie stanowisko autorów i Komisja Europejska nie ponosi odpowiedzialności za umieszczoną w niej zawartość merytoryczną.

 

Tkactwo tabliczkowe – przewodnik cz. 12. Techniki strukturalne – “missed hole” tablet weaving

Interesuje cię tkanie krajek na tabliczkach, ale nie wiesz jak zacząć? Zapoznaj się z naszym przewodnikiem. W części 12 omawiamy technikę “missed hole”, czyli tkanie z pominięciem jednej lub więcej nici osnowy w tabliczce.

Na czym polega technika “missed-hole”?

Termin “missed-hole” weaving nie ma swojego polskiego odpowiednika, tłumaczę go opisowo jako tkanie z pominięciem nici osnowy w otworze tabliczki. Powyższy opis oddaje cały sens technika, która polega po prostu na tym, że nie wszystkie otwory tabliczki mają przewleczoną nić osnowy, np. tabliczka z czterema otworami ma nić w 3 lub 2 otworach, pozostałe są puste. Nici krawędzi nawleka się standardowo, czyli nici we wszystkich otworach tabliczki.

Zalety

Dla mnie największą zaletą jest ciekawa i inna faktura krajki. Na utkanym pasku, w miejscu w którym powinny być nici osnowy jest zagłębienie, co powoduje, że powstały wzór wygląda nieco inaczej. W przeszłości tkanie z pominięciem nici osnowy pozwalało na sporą oszczędność nici. Wytworzenie nici były koszto i pracochłonne – wyobraźmy sobie ogrom pracy włożony w golenie owiec, obróbkę surowej wełny oraz jej przędzenie. Pominięcie jednej nici nie zmienia istotnie wzoru, natomiast nieco “odchudza” krajkę i zmniejsza ilość nici potrzebnych do wykonania tła. Co więcej, technika “missed-hole” nadaje taśmie ciekawą i inną strukturę, stąd często kategoryzowana jest jako technika strukturalna tkactwa tabliczkowego.

Wady

W trakcie tkania metodą z pominięciem 1 lub 2 nici osnowy tabliczki są znacznie mniej stabilne, co powoduje, że trzeba cały czas monitorować ich położenie. Każdy ma na to swój sposób. W przypadku niewielu tabliczek, np. 12 zwykle trzymam je wszystkie razem w dłoniach i staram się obrać je w grupach. Sprawa komplikuje się w sytuacji ponad 20 tabliczek i wzorów wymagających ich indywidualnej rotacji w przód i w tył. Wtedy z reguły przesuwam tabliczki bliżej utkanej części krajki. W ten sposób “nie wiszą” swobodnie na długich niciach osnowy daleko od utkanego fragmentu. Niezależnie od ilości tabliczek ważne jest właściwe napięcie nici osnowy, które pomaga stabilizować tabliczki i utrzymać je (relatywnie) w miejscu.

Historia

Tkanie z pominięciem nici osnowy w tabliczce ma długą historię. Ze względu na oszczędność nici i możliwość otrzymania wyjątkowych, strukturalnych wzorów, tkacze w przeszłości chętnie wykorzystywali tę technikę. Archeolodzy odkryli sporo przykładów taśm wykonanych taką techniką w całej Europie. Wśród nich znajduje się na przykład jedna z taśm znalezionych w kopalni soli Hallstatt, z okresu kultury (nomen omen) halsztackiej, datowanego na 800-450 p.n.e (wczesna epoka żelaza).


Taśma z Hallstatt nr 152. Zdjęcie: Mervi Pasanen, z artykułu “New research on Hallstatt 3 tablet woven band (HallTex152)”.



Rekonstrukcja znaleziska wykonana przez Mervi Pasanen.
Zdjęcie z artykułu “New research on Hallstatt 3 tablet woven band (HallTex152)”.


Przykłady taśm wykonanych techniką z pominięciem nici osnowy

W ostatnim czasie utkałam taśmę, której wzór zakłada pomięcie dwóch nici.

Taśma wzorowana na wczesnośredniowiecznym znalezisku z Gaigova, obecnie Rosja. Utkana na 12 tabliczkach, z czego cztery boczne po każdej stronie są nawleczone standardowo, a 4 środkowe, tzw. tabliczki wzoru zawierają jedynie dwie nici.

Każda tabliczka wzoru zawiera beżową i niebieską nić.

Tabliczki zewnętrznych krawędzi nawleczone standardowo, z czterema nićmi w każdej tabliczce.

Po lewej tabliczki wzoru, po prawej krawędzi wewnętrznej.

Inny przykładem jest krajka z wzorem zainspirowanym taśmami z epoki wikingów, z wykopalisk w Birce w południowej Szecji. Jest utkana z pominięciem jednej nici w każdej tabliczce wzoru. Przyglądając się jej z bliska, można dostrzec prześwitujący wątek w postaci czerwonej nitki.

Porównanie tego samego wzoru wykonanego z nićmi osnowy we wszystkich otworach (zdjęcie po lewej) oraz z pominięciem jednej nici (zdjęcie po prawej).

Projekt „Tkactwo tabliczkowe wczoraj i dziś – badania, warsztaty, monografia” zrealizowano w ramach stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

logo

Tkactwo tabliczkowe na ziemiach polskich – przegląd badań

Podsumowując roczny projekt „Tkactwo tabliczkowe wczoraj i dziś – badania, warsztaty, monografia, przedstawiamy Wam krótkie omówienie i zestawienie znalezisk tkactwa tabliczkowego z terenów Polski. Jest to umowna granica geograficzna zastosowana po to, aby skupić się na znaleziskach z tych terenów oraz spopularyzować wyniki wieloletnich badań w dziedzinie technik tkackich, prowadzonych w Polsce przez archeologów specjalizujących się w historii tekstyliów. Zestawienie powstało w wyniku badań literatury, jak i konsultacji z ekspertami akademickimi i muzealnikami, którym ogromnie dziękujemy za wsparcie.

POBIERZ DARMOWY PDF EDUKACYJNY „TKACTWO TABLICZKOWE NA ZIEMIACH POLSKICH. PRZEGLĄD BADAŃ

Poszukując informacji o historii tkactwa tabliczkowego na ziemiach polskich, zadawaliśmy sobie następujące pytania:

  • Z jakiego okresu pochodzą znaleziska tkactwa tabliczkowego z terenów Polski?
  • Jakimi technikami były wykonane?
  • Jakie wzory się na nich znajdują?
  • Czy były importowane czy wykonywane na miejscu?
  • Do czego służyły taśmy wykonane na tabliczkach i kto je wykonywał?
  • Do kiedy używano krosienek tabliczkowych do wyrobu ozdobnych taśm? 

Źródła

Informacji odnośnie historii tkactwa tabliczkowego dostarcza przede wszystkim archeologia. Choć tkaniny to zaledwie ułamek znalezisk archeologicznych, dzięki nowoczesnym technikom archeolodzy mogą zidentyfikować włókna, sploty oraz kolory i źródła barwników. Dzięki temu możliwe jest określenie pochodzenia znalezisk oraz ich użycia w przeszłości. Polska archeologia dostarcza naprawdę dużo wiedzy w postaci artykułów i książek napisanych w przystępny sposób i często dostępnych online. 

Informacji o technikach tkackich, wzorach i funkcjach pasów w czasach nowożytnych, w XIX i XX wieku dostarcza etnologia i antropologia kultury, w szczególności stara dobra etnografia i książki o kulturze ludowej.

Poza literaturą badawczą, źródłem informacji o tkactwie tabliczkowym są same obiekty, znajdujące się w archiwach muzeów, zarówno archeologicznych, jak i etnograficznych. Niestety obecnie bardzo mało taśm wykonanych na tabliczkach znajdziemy na ekspozycjach archeologicznych. W muzeach etnograficznych znajdują się bardzo bogate zbiory pasów wykonanych na bardku, metodą wybierania wzoru i na krosnach. Zdecydowanie mniej jest krajek tabliczkowych. 

Co ciekawe, archeolodzy i etnografowie inaczej nazywają pasy wykonane na tabliczkach. Wśród etnografów popularny jest termin krajka, podczas gdy w literaturze archeologicznej częściej spotykamy termin techniczny i opisowy – taśma wykonana na krosienku tabliczkowym lub po prostu, na tabliczkach.

 

Kwerenda w Muzeum Archeologicznym i Etnograficznym w Łodzi. Zdjęcie: Wici.

Skąd wiadomo, że tkanina jest wykonana na tabliczkach?

Podczas określania technologii wykonania taśmy badacze zwracają uwagę na splot i ułożenie dwóch zespołów nici – osnowy i wątku. Przez stulecia wymyślono wiele mechanizmów i zaskakujących technik tkania pasów. Najprostsze i najstarsze z nich to m.in. deska tkacka, tzw. bardko oraz krosienka tabliczkowe. Krajki wykonane na bardku mają splot prosty, płócienny. W przypadku tabliczek badacze sprawdzają, czy nici osnowy są charakterystycznie skręcone wokół własnej osi. Taki skręt odróżnia taśmy wykonane na tabliczkach od innych. Trzeba jednak pamiętać, że brak takiego skrętu nie oznacza, że tabliczki jako metoda wykonania są od razu wykluczone. Za pomocą tabliczek można uzyskać tkaninę w splocie prostym (rypsowy osnowowy) poprzez obracanie tabliczek na przemian do przodu i do tyłu. Powstały w ten sposób splot jest bardzo trudny do odróżnienia od identycznych, ale wykonanych z użyciem innych narzędzi tkackich (Chmielecki 2009: 161). Dlatego samo określenie splotu może nie wystarczyć do zakwalifikowania zabytku do konkretnej techniki. 

Przy gruntownym badaniu biorącym pod uwagę obiekt, analogiczne znaleziska oraz dotychczasową wiedzę o technologii tkactwa danego okresu, można jednak postawić co najmniej dobre hipotezy. Wiele fragmentów tkanin znalezionych przez archeologów w latach powojennych (1950–1970, okresie rozkwitu polskiej archeologii) nie zostało jeszcze zbadanych lub potrzebuje nowych badań z użyciem nowoczesnych technologii, dzięki którym dawne przypuszczenia co do techniki wykonania mogą zostać zweryfikowane. Przykładem mogą być taśma ze Starego Brześcia (nr 16 w Tabeli 1) oraz jedwabne pasamony z Gródka nad Bugiem (nr 11 w Tabeli 1), które doczekały się gruntownych badań dopiero w drugiej dekadzie XXI wieku.

Porównanie splotu prostego (góra) z tabliczkowym, w którym nici osnowy są skręcone (dół).

Naturalna konserwacja

Wśród archeologicznych znalezisk tkanin tabliczkowych dominują taśmy wykonane z włókien zwierzęcych. Ich zachowaniu sprzyja kwaśne środowisko, które z kolei powoduje szybki rozkład włókien roślinnych. Brak znalezisk krajek z lnu czy konopi nie oznacza jednak, że nie używano tych włókien do tkania. Wynika on raczej z warunków naturalnej konserwacji oraz faktu, że luksusowe taśmy, np. jedwabne, w odróżnieniu od codziennych (np. lnianych) stanowiły wraz z biżuterią i bronią wyposażenie grobowe. Struktura tkanin wykonanych z wełny czy jedwabiu w styczności z metalowymi ozdobami – guzikami, broszkami, ulega spowolnionemu rozkładowi. Znane są przede wszystkim konserwacyjne właściwości srebra i brązu, stąd często archeolodzy znajdują krajki w pochówkach bogatych w biżuterię. Podobnie konserwująco działa żelazo – rdza usztywnia tkaninę, powoduje jednak, że jej analiza jest trudna. Zjawisko konserwacji przez tlenki metali nie zachodzi w przypadku włókien roślinnych, które ulegają całkowitemu rozkładowi. 

Początki tkactwa tabliczkowego

Tabliczek tkackich używano na terenach polskich co najmniej od czasów rzymskich. Nie można jednak wykluczyć, że były znane wcześniej. Znaleziska z terenów dzisiejszej Ukrainy (kurhan 8 z Kolodyste) i Rosji (kurhan 2 w Nowoswobodnaja, blisko granicy z Gruzją), określone jednoznacznie jako wykonane na tabliczkach, są datowane na epokę kamienia (Chmielewski 2009: 160). Pozostałości krajek tabliczkowych na terenach polskich znane są z okresu wczesnej epoki żelaza (kultura łużycka i halsztacka). Są to trzy znaleziska: z Domasławia, Teklina i Zakrzewa. Więcej znalezisk taśm tabliczkowych, w tym przede wszystkim brzegów początkowych tkanin, datowanych jest na pierwsze wieki naszej ery – okres wpływów rzymskich (kultura wielbarska). 

Wartość i zastosowanie tkanych taśm

Taśmy tkane na tabliczkach miały trzy podstawowe funkcje – zabezpieczania brzegów tkaniny, użytkową oraz ozdobną. Krajki stanowiły tzw. “trzeci brzeg” (lub brzeg początkowy) tkanin wykonanych na krosnach pionowych. Krosno pionowe przypomina dużą drewnianą ramę tkacką z wałem górnym do nawijania utkanego fragmentu i pionowymi nićmi osnowy obciążonymi glinianymi lub kamiennymi ciężarkami. Tkanina zrobiona na warsztacie pionowym posiadała trzy brzegi – dwa wzdłuż oraz jeden początkowy – poprzeczny, wykonywany często na krosnach tabliczkowych. Nici wątku krajki stanowiły osnowę całej tkaniny. Brzeg wykonany na tabliczkach wzmacniał i zabezpieczał tkaninę przed pruciem. Brzegi wykonywano na kilku lub nawet kilkudziesięciu tabliczkach. Nie używano tabliczek do zabezpieczania materiałów tkanych na krosnach poziomych. 

Archeolodzy odkryli kilka fragmentów tkanin z brzegiem wykonanych na tabliczkach, m.in. w Gronowie, Odrach oraz Czarnówku. Tkaniny z tabliczkowymi brzegami i frędzlami, kraciaste i gładkie, są pozostałościami płaszczy, jakich liczne przykłady znajdujemy w północnoniemieckich i duńskich znaleziskach bagiennych. 

Zdjęcie: Maik, J. (1988). Wyroby włókiennicze na Pomorzu z okresu rzymskiego i ze średniowiecza, s. 136

Brzeg tkaniny wykonany na tabliczkach współcześnie. Zdjęcie: Wici.

Z czasem krajki stały się oddzielnymi taśmami używanymi jako pasy do ubioru, elementy nakryć głowy (zwłaszcza kobiecych) oraz ozdobne obszycia rękawów, kołnierzy i krawędzi ubiorów. Mocne i elastyczne taśmy tabliczkowe sprawdzały się także jako różnego rodzaju sznurki, troczki i wiązania, np. część wyposażenia jeźdźca, czego przykładem jest XIV–wieczna taśma z Siewierza

Najcenniejsze taśmy – z jedwabiu, z dodatkowymi wzorami uzyskanymi złotą lub srebrną nicią były oznaką bogactwa i wysokiego statusu społecznego. Szacuje się, że w VII wieku długa taśma jedwabna o szerokości 2 cm mogła być warta w przybliżeniu tyle co stalowy hełm, kolczuga i miecz w opasaniu (Nowosad et al. 2018). Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie jak jedwabne taśmy docierały na tereny dzisiejszej Polski. Istnieją co najmniej dwie hipotezy. Pierwsza z nich wskazuje na podróże arabskich kupców na te terytoria, druga podkreśla rolę Wikingów – ich wypraw handlowych i grabieży na południu Europy, w Bizancjum i Azji. Z wykopalisk w wikińskiej osadzie handlowej Birka mamy ponad 40 fragmentów jedwabnych i broszowanych taśm tabliczkowych z IX i X wieku. Słynnym znaleziskiem jest także niedokończona taśma znaleziona razem z tabliczkami w pochówku kobiecym na łodzi Oseberg z IX wieku. Większość jedwabnych taśm znalezionych na terenach polskich przypomina wczesnośredniowieczne znaleziska ze Skandynawii i Rusi, co może potwierdzać, że były importowane lub wykonane na tych terenach z importowanego jedwabiu. Sama technika tkania na tabliczkach była z pewnością znana po drugiej stronie Bałtyku, w Gdańsku znaleziono 4–otworowe tabliczki wykonane z kory, datowane na XII wiek.

Zdjęcie: Kamińska J., Nahlik A. (1958). Włókiennictwo gdańskie X-XIII, s. 49

Moda na taśmy trwała przez całe średniowiecze i dotyczyła wszystkich warstw społecznych. Lokalnie tkano z lnu, konopi oraz z wełny. Z tych włókien powstawały taśmy codziennego użytku oraz brzegi tkanin. Krajki domowej produkcji nie były tak spektakularne jak te cechowe, często ozdabiane złotą czy srebrną nicią. Niewiele z nich się zachowało ze względu na zastosowane tylko naturalne włókna (bez metalowych oplotów) i barwniki oraz fakt, że były tkane w domostwach, poza ośrodkami miejskimi, na których często koncentrują się badania archeologiczne. Stąd wynika nadreprezentacja dekoracyjnych, jedwabnych taśm w znaleziskach wykopaliskowych. Niższe klasy społeczne nosiły pasy wełniane, wielką rzadkością i luksusem były taśmy jedwabne. W domach na krosienkach tabliczkowych naśladowano bardziej wyrafinowane wyroby pasamoniczne, z przedstawieniami figuralnymi i roślinnymi. 

Od domowego warsztatu do pasamonictwa

Warsztat tkacki stanowił wyposażenie gospodarstwa domowego. Tkaniem zajmowały się przede wszystkim kobiety, które wytwarzały materiały na ubrania, sznury, wstążki i inne tekstylia potrzebne na co dzień. W okresie średniowiecza tkactwo uległo dużej profesjonalizacji, wyodrębniły się wyspecjalizowane rzemiosła oraz cechy. W przypadku tkania ozdobnych taśmy – do XVI wieku wyrobem taśm zajmowały się głównie kobiety. Było to popularne zajęcie na dworach, co potwierdzają liczne ikonografie. Dla wielu kobiet tkanie pasów było źródłem utrzymania (Grupa 2012: 156–157). Z biegiem czasu tkanie taśm, czyli pasamonictwo stało się jednak typowo cechowym i wyłącznie męskim zajęciem, w którym na poziomie zawodowym kobiety nie brały udziału. 

Maria tkająca na tabliczkach, strona manuskryptu, ok 1420-1435. Źródło: Book of Hours, MS M.453 fol. 24r – Images from Medieval and Renaissance Manuscripts – The Morgan Library & Museum.

Pasamonictwo to rzemiosło “upiększania” stroju – produkcja wstążek, taśm, bort, galonów oraz krajek technikami tkackimi oraz pozatkackimi, np. poprzez zaplatanie nici rękami w dekoracyjne siatki typu sprang (Turnau 1987). Krosienka tabliczkowe były wyposażeniem warsztatu pasamonika. Pasamonictwo było rzemiosłem wysoce wyspecjalizowanym. Tkano bardzo wysokiej jakości taśmy jedwabne ze złotymi i srebrnymi nićmi, które ozdabiały najzamożniejsze stroje i szaty liturgiczne. W cechu czeladnicy uczyli się po kilka lat (4–6), po czym zdawali egzamin. Przepisy cechowe ograniczały liczbę czeladników. W Polsce ośrodkiem pasamonictwa był Dolny Śląsk oraz Małopolska. W końcu pierwszej połowy XVII wieku w Gdańsku działało około 300 pasamoników (Bogucka 1956: 266). W Krakowie w podobnym okresie około 50 (Turnau 1987: 188). Cech pasamoników działał również w Nysie, co potwierdza zachowana tam pieczęć cechowa z XVII w. (Antosik i Krawczyk 2014). W Europie z pasamonictwa słynęła Francja, gdzie już od od XIII wieku w paryskich cechach tkano taśmy na tabliczkach. Poza Francją sławą cieszyła się Kolonia, Niderlandy, Włochy, oraz Hiszpania. Na Wyspach Brytyjskich królował haft. 

Przełom XVI i XVII wieku przyniósł innowacje technologiczne w produkcji pasamonów – prototypy maszyn pasamoniczych. Przyjęły się one szybciej tam, gdzie nie było silnych cechów. Pierwsza maszyna wstążkarska została opatentowana w 1604 roku w Niderlandach. Autor dostał patent na 10 lat, po którego wygaśnięciu zakazano używania maszyny wstążkarskiej. Pasamonicy agresywnie protestowali, bojąc się o przyszłość swojego zawodu i konkurencyjność swoich wyrobów w stosunku do maszynowych. Obawiali się także nadprodukcji wstążek i związanego z nim spadku cen. W roku 1589 w Gdańsku utopiono w Motławie Antona Möllera, wynalazcę maszyny do tkania 4–6 wstążek na raz (Grupa & Grupa 2013: 43). Mechanizacja produkcji taśm spowodowała znaczną zmianę charakteru ich produkcji. Proste techniki tkackie zachowały się jednak na wsiach i przetrwały w kulturze ludowej. 

Krajki tabliczkowe w kulturze ludowej 

Kazimierz Moszyński w swojej książce “Kultura ludowa Słowian” wspomina o tkaniu na krosienkach tabliczkowych w kontekście Kresów Wschodnich – dzisiejszej Białorusi. Pisze, że na Białorusi na północ od Niemna spotykał tabliczki niemal w każdej wsi. Ze względu na skręcającą się osnowę miejscowi nazywali je kręconemi. Zasięg występowania tabliczek na terenach białoruskich związany jest z ich popularnością w Skandynawii i nad Bałtykiem (dzisiejsza Litwa i Łotwa). Moszyński dodaje, że krosna tabliczkowe używane były także na Bałkanach, Słowacji i Czechach. Ich występowanie było powszechne, choć rozproszone. W Polsce centralnej dużo częściej spotykało się deseczki tkackie, czyli bardka. Krosienka tabliczkowe używane były jeszcze w okresie międzywojennym. 

W ramach projektu przeprowadziliśmy kwerendę w Muzeum Etnograficznym w Krakowie, gdzie znajduje się kilka prostych krajek tabliczkowych wykonanych na przełomie XIX i XX wieku na terenach dawnej Rzeczpospolitej, dzisiejszej Białorusi. 

Obecnie wiele znalezisk z lat 50–70’-tych XX wieku jest ponownie analizowanych z użyciem nowoczesnych technologii. Dzięki nim możemy zobaczyć wizualizacje wzorów i rekonstrukcje całych obiektów wykonane narzędziami grafiki komputerowej. Tkactwo tabliczkowe przeżywa swój renesans w ramach archeologii eksperymentalnej oraz w rekonstrukcji historycznej. Współczesne tkaczki i tkacze nie tyle znakomicie odtwarzają dawne technologie, ale także łączą je z innymi, tworząc obiekty użytkowe i ozdobne we współczesnej estetyce. 

Tabela 1. Zestawienie wybranych obiektów tkactwa tabliczkowego z terenów dzisiejszej Polski (stan na marzec 2021). Autorka: Emilia Pawłusz.

Lokalizacja Datowanie Opis zabytku Literatura
1. Domasław, Dolny Śląsk Wczesna epoka żelaza, ok. 700–400 p.n.e. Taśma tabliczkowa znaleziona wśród innych tkanin i ceramiki, element bogatego wyposażenia grobowego. W kilku miejscach zaobserwowano podwójny wątek – dwie nici przerzucane przez przesmyk tworzony przez obracające się tabliczki. Nici osnowy i wątku skręcone w Z. Grubość osnowy to 1.15 mm, wątki 0.73 mm. Prawdopodobnie wełniana. Mogła służyć do zawiązania woreczka z darami grobowymi. Maik J., Rybarczyk A. (2016),  Tekstylia kultury halsztackiej z Domasławia na Dolnym Śląsku na tle włókiennictwa wczesnej epoki żelaza w Europie Środkowej, [w:] B.Gediga, A. Grossman, W. Piotrowski (red.), Europa w okresie od VIII wieku przed narodzeniem Chrystusa do I wieku naszej ery, Biskupin–Wrocław, 25–44.
2. Zakrzew, pow. sieradzki Wczesna epoka żelaza, ok. 700–400 p.n.e. Taśma wykonana na co najmniej 21 tabliczkach, element wyposażenia grobowego. Znaleziona na żelaznym sierpie. Mogła służyć do zawiązania woreczka z darami grobowymi. Słomska, J., & Antosik, Ł. (2018). W jakim stroju na swój pogrzeb, czyli próba interpretacji funkcji tekstyliów archeologicznych odkrywanych w grobach z wczesnej epoki żelaza z terenu Polski. Przegląd Archeologiczny, 66, 57–75.
3. Odry, pow. chojnicki Okres wpływów rzymskich, I–III w n.e. Brzeg tkaniny wykonany na siedmiu czterootworowych tabliczkach. Drugim fragmentem jest końcowy brzeg tkaniny, wykonany na 48 tabliczkach, fragment ozdobnego płaszcza, znaleziska grobowe. Maik, J. (1988). Wyroby włókiennicze na Pomorzu z okresu rzymskiego i ze średniowiecza (= Acta Archaeologica Lodziensia 34). Wrocław: Zakład Narodowy im. Ossolińskich.
4. Czarnówko, pow. lęborski Okres wpływów rzymskich, II wiek n.e. Brzeg wełnianej tkaniny (płaszcza) wykonany na 17 tabliczkach, szerokości około 2 cm. Analogiczny do znalezisk z Gronowa.  Cybulska, Maria. (2016). Analiza i rekonstrukcja płaszcza z obiektu 384 z cmentarzyska w Czarnówku. W: J. Andrzejowski (red.) Czarnówko, Stan. 5 Cmentarzyska z późnej starożytności na Pomorzu. Część 1. Monumenta Archaeologica Barbarica Tom XI, 247–254.
5. Gronowo, pow. drawski Okres wpływów rzymskich, II–III wiek n.e. Dwa fragmenty tkanin z brzegiem końcowym wykonanym na tabliczkach. Jeden brzeg został wykonany na 30 tabliczkach, tkanina w kratę, ozdobiona jest jasnymi i ciemnymi frędzlami skręconymi z nici osnowy; druga krajka została utkana na 40 (42 w innym źródle) tabliczkach, prawdopodobnie czerwona. Znaleziska grobowe, podobne do tkaniny z Odrów.  Cybulska, Maria. (2010). Reconstruction of Archaeological Textiles. Fibres and Textiles in Eastern Europe. 18(3), 100–105.

Maik, J. (1988). Wyroby włókiennicze na Pomorzu z okresu rzymskiego i ze średniowiecza. Acta Archaeologica Lodziensia 34, 7–206.

6. Zakrzów, dzielnica Wrocławia Okres wpływów rzymskich  Brzeg wełnianej tkaniny wykonany na tabliczkach.  Maik, J. (2012). Poland W: Gleba, M., & Mannering, U. (red). Textiles and textile production in Europe from prehistory to AD 400. Oxbow Books, Oxford. 
7. Kościelna Jania, pow. Starogard Gdański Okres wpływów rzymskich, II–III wiek n.e. Brzeg boczny tkaniny wykonany na 8 tabliczkach. Maik, J. (1988). Wyroby włókiennicze na Pomorzu z okresu rzymskiego i ze średniowiecza. Acta Archaeologica Lodziensia 34, 7–206.
8. Wilkowo, woj. pomorskie Okres wpływów rzymskich Brzeg tkaniny wełnianej utkany na co najmniej 6 tabliczkach. Prawdopodobnie brązowa, tkanina znaleziona w grobie kobiecym. Przymorska–Sztuczka, M. (2017). New Textile Finds from the Wielbark Culture Cemetery in Wilkowo, Lębork District, Poland. W:  M. Bravermanová et al. (red.)  Archaeological Textiles – Links Between Past and Present NESAT XIII.
9. Gruczno, gm. Świecie, woj. kujawsko–pomorskie X–XII w. Jedwabna taśma z geometrycznym i figuralnym ornamentem, z grobu nr 921, wykonana techniką łączoną: samitum oraz na tabliczkach, na których wykonano brzegi, które oddzielały od krawędzi główny wzór. Podobny system łączonych splotów występuje w znaleziskach z Mammen, Birki, Oseberg oraz Rusi, a na terenach polskich Gdańska, Kałdusa, Opola i Wolina. Taśma ma 1.4 cm szerokości, punktem centralnym ornamentu jest serce, nad którym dominują dwa stwory – ptaki (?). Służyła jako opaska, były na niej zawieszone kabłączki skroniowe – powszechna ozdoba słowiańskich kobiet. Znaleziona w towarzystwie biżuterii z brązu i srebra (pierścienie, kolie, diadem, bransolety) oraz szklanych paciorków, okuć noża, monet oraz jedwabnych tkanin, co wskazuje na wyjątkowo bogaty pochówek. W innym grobie znaleziono równie bogato zdobioną jedwabną taśmę utkaną na na krosienku tkackim. Grupa, M. (2009). Jedwabne wstążki z wczesnośredniowiecznego Gruczna. Pomerania Antiqua, tom XXII, 271–277.
10. Kałdus, woj. kujawsko–pomorskie X–XII w. Jedwabna taśma ozdobna – kobieca opaska na głowę, wykonana techniką łączoną – samitum oraz na tabliczkach, na których wykonano brzegi, które oddzielały od krawędzi główny wzór. Taśma wykonana z dodatkowym, ozdobnym wątkiem jedwabnym  z metalowym oplotem w kolorze złotym. Zachowały się 3 fragmenty o długości 14.7 cm, 11.8 cm oraz 11.4 cm, szerokości 2.1 cm. Znaleziono w sumie 5 opasek wykonanych techniką samitum, co stanowi pokaźną kolekcję. Technicznie podobna do taśmy z Gruczna. Grupa, M. (2005). Silk bands from an early medieval cemetery in Kałdus (Poland). NESAT IX, Archäologische Textilfunde–Archaeological Textiles, Braunwald, 18–21.
11. Gródek nad Bugiem, woj. lubelskie X – XIII w. Na cmentarzyszku w Gródku znaleziono 23 fragmenty ozdobnych tkanin – broszowanych, jedwabnych wstążek, fragmentów jedwabnych tkanin wzorzystych i prostych oraz tkanin haftowanych. Wśród nich znajdowała się czerwona taśma wykonana na tabliczkach, broszowana metalową nicią z oplotem, najprawdopodobniej lnianą oplecioną złotem lub złoconym srebrem. Podstawowy wątek i osnowa były jedwabne. Zachowały się dwa kawałki o długości 9.6 or 4.7 cm, szerokości 1.17 cm, znaleziona w grobie nr 379, w pobliżu głowy. Utkana na 28 czterootworowych tabliczkach, po 2 tabliczki krawędziowe po każdej stronie. Wzór przedstawia skośne, równoległe linie. Prawdopodobnie taśma była importowana z Bizancjum, przypomina zabytki odkryte w Birce.  Cybulska M., Marciniak M., Sielski J. (2018). Textile finds from Gródek upon the Bug river. An analysis of materials, manufacturing techniques and origin (w:) Wołoszyn M. (red.), The early medieval settlement complex at Gródek upon the Bug River in the light of results from past research (1952–1955). Material evidence. Frühzeit OstmitteleuropaS, vol. 4, Kraków–Leipzig–Rzeszów–Warszawa.
12. Gdańsk XI/XII w. i z końca XII w. Dwie tkaniny ze stanowiska 1 w Gdańsku, które posiadają brzegi początkowe wykonane na krosienkach tabliczkowych. Maik, J. (1988). Wyroby włókiennicze na Pomorzu z okresu rzymskiego i ze średniowiecza. Acta Archaeologica Lodziensia 34, 7–206.
13. Gdańsk XI wiek Jedwabna taśma broszowana srebrną nicią. Utkana prawdopodobnie na krosienkach o jednym stałym i jednym ruchomym przesmyku. Znajduje się w zestawieniu dla porównania, ponieważ jest bardzo podobna do znaleziska ze Starego Brześcia, które pierwotnie opisano jako taśmę wykonaną na tabliczkach. Wyrób miejscowy lub pochodzący ze Skandynawii lub Rusi. Kamińska, J., & Nahlik, A. (1958). Włókiennictwo gdańskie w X–XIII wieku. Łódź.
14. Gdańsk XII wiek Tabliczki z kory w liczbie 7 odkryto podczas wykopalisk przy ul. Rycerskiej w Gdańsku, na różnych poziomach osadniczych. Podobne znaleziono w Opolu. Kamińska, J., & Nahlik, A. (1958). Włókiennictwo gdańskie w X–XIII wieku. Łódź.
15. Wrocław, Ostrów Tumski XII/XIII wiek Wełniana taśma tabliczkowa znaleziona w Ostrowie Tumskim, 11.5 cm x 2.1 cm szerokości. Kaźmierczyk, J. (1966). Wrocław lewobrzeżny we wczesnym średniowieczu. Zakład Narodowy im. Ossolińskich.

Rekonstrukcja na blogu Nigdziekolwiek.

16. Stary Brześć, woj. kujawsko–pomorskie XIII wiek Ozdobna taśma znaleziona podczas wykopalisk w 1957 roku na cmentarzysku w Starym Brześciu, w grobie nr 564, należącym do kobiety, czego dowodzi obecności dwóch kabłączków skroniowych w pobliżu taśmy. Geometryczny wzór, brązowa, zachowało się kilka kilkunastocentymetrowych fragmentów, szerokości 1.3 cm. Broszowana metalową nicią (włókno oplecione metalem). Jej bazowy splot mógł być wykonany na tabliczkach (tak jest opisana na wystawie), jednak inne techniki nie zostały wykluczone. Opisana jako wełniana, jednak na podstawie wiedzy o podobnych zabytkach oraz nowych zdjęć oczyszczonej taśmy, można przypuszczać, że zawiera jedwab. W zbiorach Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi, zabytek w trakcie nowych badań. Moszczyński, J. 1990. Die Gewebe aus dem Gräberfeld des 12.–16. Jh. in Stary Brzesc, Wojewodschaft Wloclawek w: Walton, P.i Wild, J. P., (red.) Textiles in Northern Archaeology: NESAT III Textile Symposium in York 6–9 May 1987. Londyn: Archetype Publications.
17. Wrocław, Nowy Targ XIII/XIV wiek Dwie taśmy jedwabne, wykonane na tabliczkach znaleziono wśród innych tekstyliów odkopanych placu Nowy Targ we Wrocławiu. Taśmy są broszowane metalowymi nićmi (posrebrzanymi lub pozłacanymi). Zachowały się we fragmentach: 69 cm x 1.5 cm oraz 49 cm x 1.3 cm. Jedna z nich (taśma nr 116) ma widoczny geometryczny wzór oparty o diagonalne, równoległe linie. Zachowały się także kolejne dwie taśmy tabliczkowe, skromniejsze, wykonane bez użycia metalowych nici. Antosik, Ł., Maik, J., Rybarczyk, A., Słomska, J. (2018). “Tkaniny” w: J. Piekalski i K. Wachowski (red.), Rytm rozwoju miasta na kulturowym pograniczu. Studium strefy placu Nowy Targ we Wrocławiu, cz. 2, Wratislavia Antiqua 23, 875–905.

Rekonstrukcja na blogu Nigdziekolwiek

18. Siewierz XIV wiek Taśma zrobiona na 12 tabliczkach; Wymiary kawałka to 2.2 x 7 cm; Wełniana; Dzięki badaniom ustalono kolory krajki: czerwony, żółtobrązowy oraz zielononiebieski. Prawdopodobnie należała do tatarskiego wojownika, stanowiła część torby jucznej, czapraka lub uprzęży konia. Antosik Ł., Ginter, A. (2015). XIV–wieczne wyroby włókiennicze pozyskane w trakcie badań archeologicznych na zamku w Siewierzu w latach 1971 i 2007, ARCHEOLOGIA 20 Rocznik Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu, 29–46.

Cybulska, M., Florczak, T., Kuberski, S. (2015) Tkaniny z zamku w Siewierzu. Analiza i rekonstrukcja (Aneks), ARCHEOLOGIA 20 Rocznik Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu, 47–64.

19. Rawa Mazowiecka 1370–1425 W gotyckim zamku książąt mazowieckich w Rawie Mazowieckiej znaleziono 51 fragmentów tekstyliów, w tym jedną wełnianą krajkę (45) wykonaną na krosienkach tabliczkowych. Prawdopodobnie krajka została wykonana na zamku, z miejscowego surowca. Reszta tkanin to ścinki z szycia ubrania. Gula, J., Maik, J. (1980). Zaopatrzenie zamku w Rawie Mazowieckiej w wyroby włókiennicze w końcu XIV i w XV wieku. Archeologia Polski, 24(2), 381–411.
20. Gdańsk, stanowiska Lastadia, Wyspa Spichrzów i ul. Panieńska 3a XIV–XVII wiek Kilka fragmentów wełnianych pasów wykonanych na tabliczkach. Wszystkie fragmenty były jednolite, bez wzorów, zabarwione na brązowy lub czarny, utkane z tym samym lub podobnym ustawieniem tabliczek – zszszs. 

Wśród nich wyróżnia się dobrej jakości czarny wełniany pas, szerokości 6 cm, znaleziony przy ul. Panieńskiej 3a, utkany na 42 tabliczkach. Datowany na okres 1435–1480, bardzo podobny do pasa ze Szczuczyna (XVIII w.)

Na stanowiskach archeologicznych na Wyspie Spichrzów znaleziono 3 fragmenty, na Lastadii 1 oraz kolejne 2 przy ul. Panieńskiej datowane na okres 1481–1515.

Grupa, M. (2012). Wełniane tekstylia pospólstwa i plebsu gdańskiego (XIV–XVII w.) i ich konserwacja. Toruń, Wydawnictwo Naukowe UMK.
21. Szczuczyn, woj. podlaskie XVIII wiek Kilka znalezisk grobowych. 1. Czarna, wełniana taśma o szerokości 5.8 cm,  przewiązana w pasie na koszuli, znaleziona w grobie mężczyzny w krypcie kościoła w Szczuczynie (barok).

2. Obszycie fragmentu stójki żupana, w którym pochowano chłopca – syna fundatora kościoła i założyciela miasta Szczuczyn Stanisława Antoniego Szczuki. Taśma wykonana z jedwabiu, na 10 tabliczkach.

Grupa, M. (2012). Pochówki w krypcie grobowej kościoła p.w. Imienia NMP w Szczuczynie jako źródło do lokalnych badań kostiumologicznych. W: Dudziński, T. (red). Pozaarchiwalne materiały źródłowe do dziejów powiatu szczuczyńskiego w XIX wieku, 109–125.

Grupa, M., Grupa, D., Krajewska, M., & Nowak, S. (2014). Tajemnice szczuczyńskich krypt t. II. Grajewo – Toruń: Towarzystwo Przyjaciół 9 PSK, Wyd. UMK.

POBIERZ DARMOWY PDF EDUKACYJNY „TKACTWO TABLICZKOWE NA ZIEMIACH POLSKICH. PRZEGLĄD BADAŃ

Bibliografia

Antosik Ł., Krawczyk M. (2014). Tekstylia z badań archeologicznych średniowiecznej i nowożytnej Nysy. Wstępne wyniki analiz. Nyskie Szkice Muzealne, 7, 7–19, 153–154.

Bogucka, Maria. (1956). Gdańskie rzemiosło tekstylne od XVI do połowy XVII wieku. Ossolineum. 

Chmielewski, Tomasz Jacek. (2009). Po nitce do kłębka… O przędzalnictwie i tkactwie młodszej epoki kamienia w Europie Środkowej. Warszawa, Wydawnictwo Naukowe Semper.

Grupa, Małgorzata. (2012). Wełniane tekstylia pospólstwa i plebsu gdańskiego (XIV–XVII w.) i ich konserwacja. Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Mikołaja Kopernika.

Grupa, Małgorzata, Grupa, Dawid. (2013). Wstążki, wstążeczki z krypt kościoła p.w. Imienia NMP w Szczuczynie (cz. 1). W: Tajemnice szczuczyńskich krypt (tom I) pod red. Małgorzaty Grupy i Tomasza Dudzińskiego. Grajewo, Towarzystwo Przyjaciół 9 PSK.

Moszyński, Kazimierz. (1929). Kultura ludowa Słowian. Cz. 1 Kultura materialna. Kraków, Polska Akademia Umiejętności.

Nowosad, Wiesław, Grupa, Małgorzata, Nowak, Marcin. (2018). Kobiece ozdoby w Płonkowie. W: Historia kościoła św. Oswalda w Płonkowie, t. 2, pod redakcją M. Grupy, K. Jarzęckiego i W. Nowosada, 81–92.

Turnau, Irena. (1987). Historia europejskiego włókiennictwa odzieżowego od XIII do XVIII w. Ossolineum.

Projekt „Tkactwo tabliczkowe wczoraj i dziś – badania, warsztaty, monografia” zrealizowano w ramach stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

logo

Tkactwo tabliczkowe – przewodnik cz. 11. Wzory z Muzeum Etnograficznego w Krakowie

Interesuje cię tkanie krajek na tabliczkach, ale nie wiesz jak zacząć? Zapoznaj się z naszym przewodnikiem. W części 11 prezentujemy 3 wzory do tkania oparte o krajki z kolekcji Muzeum Etnograficznego im. Seweryna Udzieli w Krakowie.

Czas pandemii i izolacji w domu to świetny moment, żeby skierować swoją uwagę na coś kreatywnego, np. rękodzieło. Tkanie na tabliczkach angażuje tak umysł, jak i ręce. Rytm obracania tabliczek i snucia wątku relaksuje i odpręża, pozwalając umysłowi odpocząć od nadmiaru bodźców. 

W tej części przewodnika proponujemy Wam trzy wzory na 8, 10 i 12 tabliczek. Są proste do wykonania – w każdym wszystkie tabliczki poruszają się w tę samą stronę, co sprawia, że właściwie nie da się pomylić. 

Wzory inspirowane są krajkami z kolekcji Muzeum Etnograficznego im. Seweryna Udzieli w Krakowie. Zostały zaprojektowane na podstawie zdjęć i informacji zawartych w kartach inwentarzowych. Wybraliśmy krajki, których skręt nici osnowy sugeruje, że mogły zostać wykonane na krosienkach tabliczkowych. 

Kolekcje muzealne stanowią niesamowite zasoby, z których można czerpać inspirację we własnych działaniach artystycznych. Obecnie jest to szczególnie łatwe, ponieważ spora ilość kolekcji jest dostępna cyfrowo. Mamy nadzieję, że krajki ze zbiorów MEK zainspirują Was do odkrywania muzealnych obiektów na nowo!

POBIERZ PLIK PDF – „Wzory z kolekcji MEK”

Zachęcamy do ściągania, próbowania swoich sił w tkaniu i dzielenia się rezultatami!

© Emilia Pawłusz 2020 || Licencja CC BY-NC-ND 3.0. Wolno rozpowszechniać w celach niekomercyjnych z uznaniem autorstwa.

Dziękujemy pracownikom Muzeum Etnograficznego w Krakowie za umożliwienie kwerendy online oraz wsparcie merytoryczne.

PDF jest rezultatem projektu „Tkactwo tabliczkowe wczoraj i dziś – badania, warsztaty, monografia” realizowanego w ramach stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

logo

Krajki z Muzeum Etnograficznego w Krakowie

To, co widzisz na muzealnej wystawie to zwykle zaledwie kilka procent całości zbiorów. Nie inaczej jest z krajkami ozdobnymi, ręcznie tkanymi pasami, których w archiwach muzeów etnograficznych jest sporo, jednak wiele z nich nigdy nie trafiło na wystawę. Krajki były kiedyś w powszechnym użyciu — zdobiły stroje ludowe, przewiązywano nimi kufry i wielkanocne palmy. Tkanie krajek wymagało sporo pracy przygotowawczej, najpierw trzeba było uprząść wełnę, zafarbować ją na różne kolory, przygotować odpowiednią ilość nici, skomponować wzór. Nawet dla wprawionych rąk tkanie dwumetrowego pasa to praca na co najmniej kilka wieczorów. Z tego względu krajki były przedmiotami dekoracyjnymi i odświętnymi, każda była unikatowa, dzięki czemu stanowiły wspaniałe prezenty dla gości weselnych. 

Obecnie krajka przeżywa swój renesans. Odkrywaniem technik ich tkania zajmują się zarówno rekonstruktorzy historyczni, jak i współcześni artyści i projektanci, którzy sięgają do rodzimych wyrobów w poszukiwaniu inspiracji i ciekawych rozwiązań, które można wykorzystać we wzornictwie i designie. Krajki pojawiają się w modzie, w stylu etnicznym i boho, jako unikatowe pasy do jednobarwnych sukienek, obszycia płaszczy, spodni i jako pasy do toreb. Tkanie krajek powraca jako forma spędzania wolnego czasu i sposób na relaks. 

Coraz więcej osób, tak jak i nasze Stowarzyszenie, poszukuje źródeł, materiałów etnograficznych i archeologicznych, które nie tylko poszerzają wiedzę o krajkach w przeszłości, ale przede wszystkim mogą stanowić inspirację do własnej twórczości. Dlatego ciekawą przygodą może być zanurzenie się w kolekcje muzealne. W roku 2020 realizujemy projekt Tkactwo tabliczkowe wczoraj i dziś – badania, warsztaty, monografia”, dzięki któremu możemy przyjrzeć się zbiorom krajek w polskich muzeach. Mieliśmy możliwość zobaczenia XIII-wiecznej taśmy ze Starego Brześcia w Muzeum Archeologicznym i Etnograficznym w Łodzi. Badania i artykuły archeologów i etnografów posłużyły nam do odtworzenia niektórych wzór tkackich, np. taśmy tabliczkowej znalezionej na zamku w Siewierzu. Tym razem zaglądamy do Muzeum Etnograficznego im. Seweryna Udzieli w Krakowie (w skrócie MEK). Niestety ze względu na epidemię, nie możemy zobaczyć i sfotografować wybranych krajek osobiście. W poniższym artykule polegamy na informacjach oraz fotografiach dostarczonych przez pracowników MEK, którym bardzo dziękujemy za wszelkie informacje i zaangażowanie.

Tkane pasy w MEK

Kolekcja krajek krakowskiego Muzeum jest bogata i zróżnicowana. W zbiorach znajdują się krajki z XIX i XX wieku, wykonane w Polsce (w jej przedwojennych granicach) oraz przywiezione z innych krajów, np. Litwy, Łotwy, Finlandii, Białorusi, Ukrainy, Bułgarii i Turcji. Myśląc o miejscu wykonania pasów, czasem łatwiej posłużyć się “regionem etnograficznym” (czyli obszarem o pewnych charakterystycznych cechach, np. gwarze, ubiorze, stylu w sztuce ludowej, które wyróżniają je od innych obszarów) niż krajem. Kultura i sztuka ludowa nie znają granic politycznych, które w przypadku terenów Polski ulegały przecież dość częstym zmianom. W Muzeum Etnograficznym w Krakowie znajdziemy krajki z Podola, wykonane przez karpackich Bojków i Hucułów

Podejście do zbierania przedmiotów muzealnych uległo dużym zmianom na przestrzeni XX wieku. Kiedy na początku ubiegłego stulecia tworzono zbiory i powoływano muzea, liczyły się przede wszystkim przedmioty. Podobnie było w przypadku krajek w MEK, o losach których Anna Grochal, kustosz w Dziale Strojów i Tkanin, opowiedziała w następujących słowach:

(Krajki) figurują w księgach inwentarzowych, w sprawozdaniach, w zestawieniach statystycznych (np. w Roczniku Muzealnym). Po prostu figurują. Są takie kolekcje, które czekają na pogłębione badania krajki do nich należą. Okazuje się, że więcej dowiemy się o ich darczyńcach niż dokładnym pochodzeniu, okolicznościach pozyskania, nie mówiąc już o użytkownikach. Wtedy liczył się tylko przedmiot. Zbierano rzeczy. Dzisiaj poszerzamy pola badawcze, zwracamy uwagę na szerszy kontekst.

Dla naszego Stowarzyszenia brzmi to jak zaproszenie do dalszych poszukiwań i odkrywania zgubionych wątków w opowieści o pasamonictwie. Jedną z historii, które chcemy Wam przedstawić jest opowieść o tym, jak pewna kolekcja krajek z Kresów wschodnich trafiła do krakowskiego Muzeum. Jest to opowieść nie tyle o przedmiotach, ale o ludziach, którzy dostrzegli ich piękno i zadbali o to, by przetrwały do naszych czasów.

Pasjonaci sztuki ludowej

Początek XX wieku to czas zwiększonych wysiłków w celu budowania polskiej państwowości i tożsamości narodowej. Muzea były tworzone zarówno publicznie, jak i prywatnie, a ich głównym celem, odzwierciedlającym ówczesne postulaty polityczne, było gromadzenie obiektów z czasów niepodległej Polski. Przedmioty artystyczne i rzemieślnicze, pamiątki historyczne, a także znaleziska archeologiczne i etnograficzne miały za zadanie pokazać trwanie i bogactwo polskiej kultury.

Muzeum Etnograficzne w Krakowie zostało założone jeszcze przed pierwszą wojną światową. Pokaźną kolekcję tkanych pasów wełnianych podarował do Muzeum Władysław Przybytniowski (1873-1937), malarz i witrażysta zamieszkały w Kownie. Przez niemal dekadę Przybytniowski prowadził tam pracownię witraży i oszkleń ozdobnych. Był nie tylko artystą, ale i działaczem. Uczestniczył aktywnie w życiu kulturalnym miasta, był związany ze środowiskiem skupionym wokół kowieńskiego Muzeum Miejskiego. Tam też poznał Juliana Talko-Hryncewicza, profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego i Wileńskiego, współtwórcę Muzeum Etnograficznego w Krakowie. Talko-Hryncewicz był znanym antropologiem i badaczem Syberii, gdzie pracował jako lekarz. Na przełomie wieków prowadził badania etnograficzne w Mongolii, interesował się także stosunkami chińsko-rosyjskimi i archeologią. Po powrocie do Polski w 1908 roku podjął zadanie budowania polskiej antropologii — objął Katedrę Antropologii na Uniwersytecie Jagiellońskim, a kilka lat później stał się współzałożycielem Muzeum Etnograficznego w Krakowie. Talko-Hryncewicz wspomina Przybytniowskiego w swoich pamiętnikach, 

Nie dałem za wygraną, aby nie znaleźć kogoś w Kownie do pomówienia z nim o sprawach naszych narodowych. Dowiedziałem się od Dowgirda, że w sąsiedztwie od lat kilku ma pracownię rzeźbiarz z Krakowa, Władysław Przybytniowski. Był to człowiek młody, wychowaniec Akademji Sztuk Pięknych w Krakowie. Potrafił on zyskać sobie znaczne powodzenie wśród księży i miał wiele robót przy odnawianiu kościołów na Litwie. Ideowy, o szerszych poglądach, interesujący się polskością miejscową robił bardzo sympatyczne wrażenie. Znajomość z nim zawarta, przetrwała aż do czasu wielkiej wojny. Kiedyśmy zawiązywali Towarzystwo Muzeum Etnograficznego w Krakowie, zyskaliśmy dzięki ofiarności Przybytniowskiego, niektóre przedmioty etnograficzne litewskie.

Jak pisze Magdalena Dolińska z MEK, znajomość Talko-Hryncewicza z Przybytniowskim zaowocowała darem, jaki kowieński witrażysta przekazał powstającemu krakowskiemu Muzeum – w 1912 roku było to szesnaście ręcznie tkanych wełnianych pasów kobiecych z Litwy, w 1913 roku siedemnaście podobnych pasów litewskich oraz 27 pisanek z powiatu maryampolskiego na Litwie. Przybytniowski pośredniczył również w przekazaniu podobnego daru przez Grono Obywateli w Kownie (informacja ta widnieje na wielu krajkach z kolekcji MEK). Na dar ów składało się …67 pasów kobiecych wełnianych, ręcznie tkanych, 17 czepków kobiecych staroświeckich, 6 wełnianych fartuszków, 3 ręczniki i 3 pary zakończeń krosienkowych do ręczników, jedna spódnica wełniana i 28 pisanek, wszystko z Litwy, zakupionych za sto rubli, które zebrali specjalnie w tym celu polscy mieszkańcy miasta.

 

Techniki tkania krajek

Istnieje wiele technik tkania pasów — mogą być wykonane na krośnie, na bardku, na tabliczkach, czy metodą wybierania wzoru dzięki sznurkowym nicielnicom. Litewskie pasy podarowane MEK zostały utkane metodą wybierania, tzw. pick-up weaving. Tkaczka “wybiera”, tzn. wyciąga w górę niektóre nici, które łączą się ze sobą ponad powierzchnią pozostałych nici osnowy, dając wzór. Technika ta pozwala uzyskać geometryczne, figuralne i kwiatowe wzory. W różnych regionach stosowano rozmaite narzędzia, aby „wyciągać wzór”. Kazimierz Moszyński, etnograf i badacz Słowiańszczyzny, w swojej książce “Polesie Wschodnie” zamieścił rysunek przedstawiający mechanizm tkania krajki wybieranej “na wałeczku”. Od Moszyńskiego wiemy także, że dawniej używano nazwy pojas w określeniu do pasów męskich, natomiast krajkami nazywano pasy kobiece.

Mechanizm tkania wąskich pasów za pomocą wałeczka i krosienek nicielnicowych. Ilustracja za: K. Moszyński, Polesie Wschodnie, Warszawa 1928.

Technika wybierania wzoru była powszechnie znana na terenach dzisiejszej Białorusi, państw bałtyckich, Finlandii oraz wschodniej Polski. Krajki wybierane stanowiły (i wciąż stanowią) także ozdobę norweskich strojów ludowych. W Polsce technika wybierania wzoru przetrwała i jest kultywowana przez podlaskie tkaczki. Jedną z twórczyń młodego pokolenia jest Edyta Wiśniewska, kulturoznawczyni i mistrzyni krajek wybieranych. Zachęcamy do przeczytania wywiadu z Edytą na naszym blogu.

Kolekcje muzealne to ogromne zasoby, w których zapisana jest praca ludzkich rąk, kunszt i kreatywność. Sięgając do nich (a w erze zdigitalizowanych zbiorów jest to banalnie łatwe) mamy szansę poznać wrażliwość i estetykę ludzi żyjących dawno temu w naszych stronach, jak i w odległych miejscach. Zbiory muzealne mogą zaoferować nam jednak wiele więcej niż wiedzę o przeszłości — mogą posłużyć jako unikatowe zasoby i inspiracja do własnej twórczości. 

Bibliografia

Dolińska, Magdalena. (2009) Kolekcje etnograficzne z Kresów wschodnich dawnej Rzeczpospolitej w Muzeum Etnograficznym w Krakowie [fragment] [w:] Dziedzictwo i pamięć Kresów Wschodnich Rzeczypospolitej: Materiały I Muzealnych Spotkań z Kresami: zorganizowanych przez Muzeum Niepodległości w Warszawie w dniach 26-27 maja 2008, pod red. Andrzeja Stawarz, [współpraca red. Helena Wiórkiewicz], Muzeum Niepodległości w Warszawie, Warszawa, Muzeum Niepodległości.

Pisanka z Kowna, oprac. Grażyna Pyla (Muzeum Etnograficzne im. Seweryna Udzieli w Krakowie) http://muzea.malopolska.pl/obiekty/-/a/content/1128393/26822

Moszyński, Kazimierz. (1928). Polesie Wschodnie; materjały etnograficzne z wschodniej części b. powiatu mozyrskiego oraz z powiatu rzeczyckiego. Warszawa: Wydawnictwo Kasy im. Mianowskiego.

Pluta, Aleksandra, Edyta Wiśniewska. (2019). Krajka. Sokólska Tkanina Ludowa. Wasilków: Podlaskie Muzeum Kultury Ludowej.

Projekt „Tkactwo tabliczkowe wczoraj i dziś – badania, warsztaty, monografia” zrealizowano w ramach stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

logo